Emocje zatrzymane w ciele
2025-08-01
Emocje zatrzymane w ciele to warsztat terapeutyczny rozwijający świadomość ciała, tego jak emocje wpływają na ciało i co się dzieje, kiedy nie mogą być wyrażone. Powstał dzięki doświadczeniu w pracy psychoterapeutycznej oraz praktyce jogi.
Mamy coraz więcej dowodów na to, że zablokowane emocje mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia. Wiemy coraz więcej o wpływie stresu i tzw. chorobach psychosomatycznych. Niektórzy badacze są zdania, że tak naprawdę wszystkie choroby mogą być związane właśnie z ilością stresu i niewyrażonych emocji. Jak to możliwe? Słowo emocja pochodzi od łacińskiego słowa e movere „w ruchu” , oznacza stan znacznego poruszenia ciała i umysłu. Czucie emocji zawsze łączy się z pobudzeniem somatycznym, czasami bardzo intensywnym, zawsze przejściowym. Emocje pojawiają się i znikają. Tak więc emocje to jakaś energia pobudzająca nasze ciało, to hormony pompowane do naszej krwi, to różne reakcje fizjologiczne. Często jest tak, że nie mamy w sobie zgody na odczuwanie pewnych emocji. Jest to efekt wychowania, otoczenia, w którym przebywamy, kultury w jakieś dorastamy. Mamy mnóstwo ważnych powodów by nie chcieć odczuwać pewnych emocji, bywa tak, że nawet z tzw. pozytywnymi, jak radość, mamy problem. Rzecz w tym, że wszystkie emocje są bardzo ważne, ponieważ informują nas o tym czy nasze potrzeby są zaspokojone, czy coś nam się podoba czy nie, czego chcemy, a czego nie. Warto mieć tego świadomość i obserwować je z ciekawością, bez oceniania.
Emocje podstawowe to radość, smutek, strach, złość, wstręt. Jak widać tylko jedna z nich to tzw. pozytywna emocja, bo właśnie te „negatywne”, których czuć nie chcemy, są szczególnie ważne. Z ewolucyjnego punktu widzenia to właśnie one pozwoliły nam przetrwać. Dzięki smutkowi możemy się wyciszyć, np. po to by odpocząć w żałobie, zregenerować się po trudnym przeżyciu straty. Jeśli musimy go w sobie zdusić, bo komuś nie podoba się to, że jesteśmy smutne/smutni, może pozostać w naszym ciele na bardzo długo i po jakimś czasie wyjść jako depresja lub choroba. Złość to energia by odrzucić to co nam nie służy, wyrazić protest, zbuntować się. Niewyrażona tworzy blokady w naszym ciele, spięcia, które czasami odzywają się bólem kręgosłupa, spiętymi barkami, problemami gastrycznymi, w sytuacjach ekstremalnych, jak twierdzi m.in. Gabor Mate, rakiem. Strach pomaga uniknąć zagrożenia, dzięki wyrzutowi do krwi kortyzolu i adrenaliny (tzw. hormonów stresu) możemy uciec lub zacząć walczyć. Strach permanentny powoduje, że zaczynamy się kurczyć, zapadają się nasze ramiona, garbimy się, mogą się pojawić przeprosty w kolanach, oddychamy coraz płycej. Również dzięki wstrętowi możemy uniknąć tego co nam nie służy. Wstręt pomaga nam zdystansować się od kogoś lub czegoś i jest związany z reakcją przywspółczulnej części autonomicznego układu nerwowego, co może powodować min. nasilenie skurczów przewodu pokarmowego. Ignorując wstręt możemy tkwić w sytuacji, która jest dla nas toksyczna, a to z kolei, może prowadzić do wielu zaburzeń zdrowotnych, bo toksyczny oznacza trujący.
Podczas warsztatu pracujemy nad świadomością ciała i emocji. Delikatnie i powoli pracujemy nad tymi, które być może są w nas zatrzymane do wielu lat.
Praktyka dotycząca złości jest bardziej dynamiczna, inspirowana ćwiczeniami Lowena, jogą kundalini i ćwiczeniami chińskimi. Natomiast praca ze smutkiem czy lękiem to otwierania klatki piersiowej, czyli asany takie jak pozycja kobry, świerszcza czy wielbłąda. Nie zapominamy też o skrętach dla kręgosłupa, który bardzo często cierpi z powodu permanentnego stresu. Tu pomagają też ćwiczenia psychosomatyczne na rozluźnienie bioder, w szczególności zginaczy ścięgna udowego, które kurczą się z powodu nierozładowanego stresu.