Objawy somatyczne rozregulowanego systemu nerwowego
2026-06-21
Cierpisz na bezsenność, w jelitach czujesz skurcze, przelewanie, często pojawia się migrena lub inne bóle napięciowe, a przecież „wszystko robisz dobrze”. Mimo to czujesz dyskomfort, że coś jest nie tak. Kolejne diety, cudowne suplementy, badania, testy, wizyty u różnych lekarzy, nie dają satysfakcjonujące odpowiedzi ani rozwiązania. Być może chodzi o przeciążony system nerwowy. Np. kiedy jemy powinien dominować układ przywspółczulny, czyli ten który właśnie odpowiada za relaks i trawienie, kiedy jednak w trakcie jedzenia czytasz wiadomości, pracujesz bądź bardzo się śpieszysz, nie ma mowy o spokoju, jesteś bardziej w trybie” walcz lub uciekaj”
Układ współczulny i przywspółczulny
To właśnie układ przywspółczulny odpowiada za „dobre trawienie”, wydzielanie tzw. soków trawiennych, odpowiednie ukrwienie przewodu pokarmowego. Kiedy ten układ dominuje Twoje ciało/ Twój mózg dostaje sygnał: jest bezpiecznie, mogę trawić, albo zasypiać, mogę puścić napięcia, mogę przestać czuwać.
Kiedy Twój układ współczulny jest stale aktywny (to on odpowiada za działanie, szybkie reagowanie, skanowanie otoczenia) nie ma mowy o głębokim śnie, rozluźnieniu mięśni, dobrym trawieniu. Aktywny układ współczulny to stałe poczucie zagrożenia, czujność, lęk, stres, napięcie.
Dlatego w takiej sytuacji warto się zająć regulacją całego organizmu poprzez pracę z systemem nerwowym.
Oczywiście nie chodzi tu o to, by stale żyć „we współczulnym”, w pełnej relaksacji. Bo wtedy nie udało by się nam nawet przejście na drugą stronę ulicy na zielonym świetle (a w wielu miejscach jest naprawdę krótkie 😉 nie mogłybyśmy/moglibyśmy chodzić do pracy ani uprawiać żadnego sportu. Natura tak to dobrze wymyśliła! Potrzebne są nam oba stany. Jednak współczesna cywilizacja doprowadziła do sytuacji, w której już nie umiemy odpoczywać. Nie umiemy odpuścić, rozluźnić się, leżeć w spokoju i jedynie oddychać, bo zaraz pojawia się natłok myśli, analiz, przemyśleń.
Jak sobie pomóc
Twój system nerwowy nie jest zepsuty, to po prostu wiele różnych sytuacji, wydarzeń, doprowadziło Cię do tego miejsca, w którym nie umiesz się rozluźnić. Zatrzymaj się więc w tym miejscu i pomyśl, czy nie warto czegoś z tym zrobić.
Pamiętaj, większość informacji płynie z ciała do mózgu, nie odwrotnie. Dlatego nie możesz nakazać mózgowi, żeby się uspokoił. Dlatego to już sławne: uspokój się 😉 nigdy nie działa, a wręcz przeciwnie, może wściekać jeszcze bardziej. I wcale się nie dziwię 🙂
Dlatego tak ważne jest jak traktujesz swoje ciało, jak traktujesz siebie!!!
Z wiekiem tracimy również czucie mięśniowo ruchowe, pisze o tym Thomas Hanna, twórca Somatyki.
„Wracanie do ciała”, „wracanie do czucia ciała” może okazać się przełomem, stać się pierwszym, bardzo ważnym krokiem w stronę powrotu do zdrowia. Wyregulowanie systemu nerwowego, nauczenie się wychodzenia z trybu ciągłego zagrożenia i wchodzenia w tryb odpoczynku pozwoli Ci powrócić do swojego pierwotnego potencjału, dzięki któremu ciało będzie ożywione, pełne siły i możliwości.
W tym może pomóc m.in. regulacja somatyczna, ćwiczenia oddechowe, joga, uważne spacery.
https://psychewformie.pl/blog/jak-wyregulowac-swoj-system-nerwowy
https://joga.psychewformie.pl/oferta-joga-wroclaw-gadow-popowice-kozanow